piątek, 31 marca 2017

"Moja siostra...czy ja?" Ann Morgan

Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 384
Data wydania: 02.02.2017r.
Kategoria: Thriller


Ann Morgan jest redaktorką, pisarką i blogerką. Prowadzi blog o książkach " A year of reading the world". Przeczytać świat w 365 dni. Takie zadanie postawiła sobie autorka, i sprostała. Przeczytała książki z każdego kraju w ciągu roku. Było to 196 publikacji, które zostały oczywiście przetłumaczone na angielski. Średnie tempo czytania jednej książki wynosiło 1,87 dnia. O tym pisuje na swoim blogu. Trzeba przyznać, że ciekawy pomysł i nie lada wyzwanie.

Do książki "Moja siostra...czy ja?" zabierałam się trzy razy. Zaczynałam ją czytać i odkładałam, gdyż pojawiały się inne powieści, które nie mogły czekać. Ale w końcu udało mi się do niej przysiąść i przeczytałam ją z wielką przyjemnością. Był to zdecydowanie jeden z lepszych thrillerów jakie miałam okazję poznać.
Akcja toczy się dwutorowo. W teraźniejszości i w przeszłości - co na początku trochę mnie gubiło, bo nie jestem fanem prowadzenia tego typu narracji, ale w zderzeniu z porywającą fabułą, przestało mieć znaczenie.


Dwie bliźniaczki. Jednojajowe. Identyczne. Nawet matka ma problem z rozróżnieniem ich. 
Ellie - postrzegana jako lekko wycofana, trochę fajtłapowata, żyjąca w cieniu swojej przebojowej siostry.
Helen - odważna, zdolna, bystra, otaczająca się wianuszkiem koleżanek i kolegów. Nigdy nie staje w obronie siostry, wręcz przeciwnie - w zabawach z rówieśnikami próbuje pokazać swoją wyższość nad bliźniaczką.
Zaczyna się od niewinnej zabawy dziewięciolatek.
Dziewczynki postanawiają pozamieniać się na ubrania i rzeczy osobiste oraz poudawać siebie nawzajem. Na początku jest śmiesznie. Jednak z czasem Helen zauważa, że jej siostra za bardzo wczuwa się w zabawę. Wręcz odbiera jej tożsamość i całkiem dobrze czuje się w skórze "tej lepszej". Zaaferowana nowym partnerem matka, nawet nie zauważa, że coś jest nie tak. A na sugestie Helen, że dziewczynki tylko chciały się zabawić oraz, że to ona jest jej super córką - reaguje złością, że "Ellie" jak zwykle kłamie.

"Powstaje nowy plan: postanawiam robić wszystko, co mogę, żeby być najlepszą z moich Helen i prawdziwa helenowatość zalśni nawet przez śmieciowe ciuchy i uczesanie Ellie, a matka nie będzie miała wyboru i mnie rozpozna...
...Poza tym Ellie  jest za głupia, żeby dalej prowadzić tę grę. Wkrótce zacznie powłóczyć nogami i jęczeć, jak to jest w jej zwyczaju i wtedy wszystko się odwróci i będzie tak, jak było...
...Jestem mądrzejsza i każdy tak powie. Muszę po prostu poczekać."

Czas ucieka. Lecą lata. Nic się nie zmienia. Jest tylko gorzej. Zepchnięta na margines społeczny Helen stacza się coraz bardziej. Matka nie chce jej znać. Nie wierzy nawet, gdy dziewczyna wyznaje, że została zgwałcona. Siostra śmieje się jej w twarz. A ona coraz bardziej ucieka w narkotyki i seks.
Po nie szczęśliwym wypadku, którego sprawcą zostaje, trafia na oddział zamknięty, gdzie przebywa do ukończenia osiemnastego roku życia. Tam wychowawcy odkrywają jej talent do rysowania. Jednak z tak pokiereszowaną psychiką i z trudną przeszłością, to nie wystarcza by dać sobie radę w społeczeństwie, po opuszczeniu ośrodka. 

"Kiedy potrzebujesz pieniędzy, wkładasz sukienkę i włóczysz się po okolicach barów hotelowych. Zapominasz mężczyzn, ledwie drzwi się za tobą zamkną. Łączą się w jedną postać bez twarzy - wymienialną, nijaką, obojętną. Uczysz się, że nikt nie jest kimś specjalnym. Kiedy rozbierze się rzeczywistość do bokserek, ludzie stają się nudni i przewidywalni." 

Ellie natomiast wiedzie przykładne życie. Pracuje w tv, ma męża i córeczkę. Pewnego dnia jednak ulega poważnemu wypadkowi samochodowemu i zapada w śpiączkę. Rokowania nie są dobre. Mąż Ellie - Nick,  wbrew ich matce postanawia odszukać Helen. Wkrótce dochodzi do spotkania a po pewnym czasie nawiązują się między nimi głębsze relacje.

"Drań bez serca - powtórzył. - Prawdę mówiąc, jedyną osobą, o której wiem, że mi pod tym względem dorówna, jest moja "kochana" żona Helen, największy oszust ze wszystkich...
...Nigdy nie była prawdziwa. Nawet w naszych najlepszych chwilach miałem wrażenie, że gramy i wreszcie , z drugiej strony pokoju, ktoś krzyknie, "cięcie"..."

Jak potoczą się losy sióstr? Jakie jeszcze tajemnice ujrzą światło dzienne? Czy Helen odzyska swoją tożsamość a Ellie wybudzi się ze śpiączki?
Losy bliźniaczek są bardzo mroczne - jak na thriller przystało - dodatkowo owiane tajemnicą, która wyjawiona na końcu powoduje nie małe zaskoczenie.
Powieść jest nie zwykła, fascynująca. Autorka potrafi czytelnika zarówno wzruszyć, jak i zszokować. Sprawia, że nie można się od książki oderwać. Jak w niektórych publikacjach zauważałam rozdziały "o niczym", lub przeciągające się w nieskończoność wątki - tak w tej, każdy nowy akapit wnosi coś znaczącego dla ogółu, coś nowego, ciekawego. 
Tak jak wspomniałam - dla mnie jedynym minusem jest ta dwutorowość narracji - ale niknie on wśród tylu plusów.Nie będę się rozpisywać. Po prostu polecam wszystkim tym, którzy lubią książki z "pazurem", konkretne i bez przeciągniętych na siłę akcji.



Książka bierze udział w wyzwaniu czytelniczym "Przeczytam tyle ile mam wzrostu" + 1,95 cm




 
 



 

16 komentarzy:

  1. Książka bardzo mnie zainteresowała, koniecznie muszę po nią sięgnąć. Wyczuwam naprawdę fajny, bardzo mroczny i wciągający thriller. Szkoda tylko, że okładka taka nieudana, bo przyznam, że jakbym nie wiedziała o czym jest ta książka ty raczej nie zwróciłabym na niej większej uwagi.
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt - okładka może nie przyciąga - ale fabuła nadrabia wszystko 😊
      Polecam, dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  2. Książka raczej nie dla mnie, ale słowa o autorce bardzo inspirujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda - autorka niesamowita 😊 Wzbudziła duże zainteresowanie swoją osobą przez to doświadczenie z czytaniem - i bardzo słusznie, fajny pomysł 😊
      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam sedrdecznie.6

      Usuń
  3. Zaintrygowałaś mnie fabuła tej książki. Takie oszustwo wszech czasów... Jak żyć w nieustającym kłamstwie, wciąż nie będąc sobą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak 😊 i jak od nowa stworzyć samą siebie, gdy ktoś kradnie ci tożsamość 😉
      Jestem pewna, że przypadłaby Ci ta książka do gustu.Polecam.
      Dzięki.Pozdrawiam 😉

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy pomysł na fabułę - nie od dziś wiadomo że bliźniaki to ciekawy temat, bo są ze sobą na swój sposób "połączeni". Chętnie przeczytam, bo zasiałaś we mnie ciekawość i już podczas lektury odczułam pewien niepokój. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się Ciebie zachęcić - naprawdę warto poświęcić tej książce uwagę 😊
      Dzięki i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Wydaje mi się, że pomysł na fabułę by mnie wciągnął, chętnie rozejrzę się za książką.:)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście polecam bardzo - naprawdę ciekawa fabuła 😊
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  6. Myślę, że mogłaby mnie zainteresować, ale w kwietniu już mam tyle innych książek do przeczytania, że na pewno w najbliższym czasie po nią nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 😀 Najgorsze jest to, że tyle fajnych książek a tak mało czasu 😉 Też zawsze mam z tym problem, chciałabym przeczytać wszystkie naraz 😉
      Na szczęście książki zawsze na nas cierpliwie czekaja 😜
      Dzięki, pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Coś mi się zdaje, że książkę bym czytała nawet i przez całą noc :) lubię takie historie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest bardzo wciągająca więc prawdopodobnie nocka z głowy 😜
    Dziękuję. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  9. Już wiem dlaczego w moje bibliotece tak się na nią rzucili. Caly czas czekam niecierpliwie mam nadzieję, że i mi się spodoba!
    Pozdrawiam
    czytanienaprawdeuzaleznia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiła mnie ta książka, ale nie na tyle by w gąszczu moich list do przeczytania, po nią sięgnąć. Zbyt dużo mam już chyba na tych listach i pora je zweryfikować :)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie komentarze są dla mnie bardzo ważne i bardzo mnie cieszą - dlatego dziękuję Wam za wszelką aktywność na moim blogu. Zaglądam do każdego, kto zagości u mnie - komentuję i obserwuję te blogi które mnie zainteresują 😉