środa, 22 lutego 2017

"Willow" Virgnia C. Andrews

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 464
Data wydania: 10.01.2017r.
Kategoria: Literatura współczesna



Virginia Cleo Andrews to niestety nie żyjąca już autorka. Zmarła na raka w wieku 63 lat .
Pisała głównie sagi rodzinne i horrory w gotyckim klimacie.
Bestsellerem okazała się jej powieść "Flowers in the Artic", a wszystkie książki zostały przetłumaczone na język włoski, francuski, holenderski, hiszpański, koreański, japoński, szwedzki, turecki, fiński, grecki, portugalski, węgierski a nawet na hebrajski.

Po raz pierwszy w Polsce możemy poznać twórczość Virginii C. Andrews, za sprawą ukazania się pierwszego tomu sagi rodzinnej "Rodzina DeBeers". Tom ten nosi nazwę "Willow".
Przyznam, że zaciekawiła mnie ta książka, gdy tylko trafiłam na jej zapowiedź. Historia rodzinna owiana tajemnicą wzbudziła moją ciekawość.
Sytuacje nie do końca wyjaśnione, jednocześnie  nie zbyt zagmatwane oraz ciekawe postacie zawsze cieszyły się moim uznaniem. 
I tym razem się nie zawiodłam. 

Autorka pozwoliła mi, przenieść się w świat Willow - adoptowanej dziewczynki, zamieszkałej u zamożnej rodziny. Ojciec jest wziętym psychiatrą prowadzącym swoją klinikę, a matka to lekko zepsuta histeryczka, która na każdym kroku wytyka dziewczynce, że jest "gorsza" i nie warta jej uwagi. Na szczęście więcej serca dla dziecka ma portugalska gosposia Isabell. I to ona tak naprawdę wychowuje małą.

"Wybrałam psychologię, bo chciałam kiedyś zostać szkolnym psychologiem. Pragnęłam pracować z młodzieżą, gdyż uznałam, że mogę pomóc..."

Gdy Willow jest już na studiach, dowiaduje się o śmierci ojca. Matka dużo wcześniej również zginęła w wypadku a Isabell wróciła do Portugalii.
Dziewiętnastoletnia dziewczyna zostaje całkiem sama. 
Okazuje się, że wraz ze spadkiem, ojciec zostawił jej list oraz dziennik, który niegdyś prowadził. Wynika z niego, że był on prawdziwym, biologicznym ojcem dziewczyny, a jej matką - jedna z jego pacjentek. Wynikiem ich zakazanej miłości była właśnie Willow.

" Oboje wiedzieli, że jego kariera, jego naukowy dorobek i wszystkie osiągnięcia byłyby zagrożone, gdyby kontynuowali swój związek...
Ktoś tak jak on zanurzony w rzeczywistości nie mógł sobie pozwolić na żadne marzenia i dlatego pozwolił odejść swojej największej miłości."
 
Co w tej sytuacji robi główna bohaterka?
Postanawia oczywiście odszukać swoją prawdziwą matkę. Dzięki paru życzliwym osobom udaje jej się ustalić kilka faktów, co jeszcze bardziej motywuje ją do działania. Dowiaduje się, że jej matka (Grace), trafiła do kliniki psychiatrycznej z powodu głębokiej depresji, spowodowanej przez gwałt. Gwałtu dopuścił się ojczym Grace i wynikiem tego kobieta urodziła syna. Rok później, znalazła się w klinice z poważnymi zaburzeniami psychicznymi.
Willow jedzie do Palm Beach - miejsca zamieszkania jej matki. Tam trafia do ociekającej bogactwem posiadłości, należącej niegdyś do rodziny Grace, lecz teraz zamieszkuje ją inna elita... a jej matka mieszka w małym domku dla służby, wraz ze swoim synem...

"Jest wielce prawdopodobne, że matka rozpozna swoje dziecko, nawet jeśli nie widziała go od urodzenia. Jakby istniała pomiędzy nimi magiczna więź, która nie może być rozerwana ani ukryta."
 
Dziewczyna pod przykrywką badań naukowych, które mają na celu wykazać, jak bogactwo wpływa na ludzi - zapoznaje się z tą rodziną. Poznaje również ich syna, przystojnego prawnika, który wydaje się trochę odstawać od reszty zepsutego towarzystwa. Między nimi nawiązuje się namiętny romans....
Czy dziewczyna nie zapomni, po co tak naprawdę przyjechała ? Czy uda jej się porozmawiać z matką i poznać smak prawdziwej, matczynej miłości ? Jak na wiadomość o siostrze zareaguje jej przyrodni brat ?

 Książka przypomina swojego rodzaju układankę. Im bliżej końca, tym więcej elementów zaczyna tworzyć ze sobą spójną, logiczną całość.
Rozbudzona już na początku ciekawość, nie pozwala oderwać się od powieści ani na chwilę.
Przeczytałam ją jednym tchem. Moje oczekiwania co do tej książki zostały w stu procentach spełnione i niewątpliwie będę czekała na kolejne części sagi rodziny DeBeers.




 

Książka bierze udział w wyzwaniu czytelniczym "Przeczytam tyle ile mam wzrostu" + 2,35 cm

6 komentarzy:

  1. Książka już za mną - była wspaniałą, porywającą i bardzo tajemniczą opowieścią :) Autorka ma u mnie wielkiego plusa, czekam na kolejny tom. Obserwuję :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie - ja również czekam z niecierpliwością na kolejną część o losach Willow :)
      Dzięki i pozdrawiam

      Usuń
  2. U mnie Kwiaty na poddaszu sobie leżą na półce i tylko kurz zbierają... :/

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Ja jestem bardzo ciekawa, innych powieści tej autorki, i mam nadzieję, że znajdę niedługo na nie czas ;)
      Dzięki, pozdrawiam

      Usuń
  3. Ja uwielbiam cykl Kwiaty na poddaszu tej autorki, kiedyś planuję sięgnąć i po ten cykl:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie..😊 te Kwiaty na poddaszu mnie korcą 😉 A tu ciągle coś nowego wychodzi - doba zdecydowanie za krótka 😀

      Usuń

Wszystkie komentarze są dla mnie bardzo ważne i bardzo mnie cieszą - dlatego dziękuję Wam za wszelką aktywność na moim blogu. Zaglądam do każdego, kto zagości u mnie - komentuję i obserwuję te blogi które mnie zainteresują 😉