niedziela, 18 czerwca 2017

"Córka doskonała" Amanda Prowse

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Liczba stron: 408
Data wydania: 17.03.2017
Kategoria: Literatura obyczajowa i romans


 Książka "Córka doskonała" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Amandy Prowse. 
Przyznam szczerze, że jestem oczarowana tą powieścią, jak i lekkim stylem pisania autorki.
Historia przedstawiona w tej książce jest wzruszająca i życiowa, a wykreowani bohaterowie bardzo realistyczni. 

Opowiada o pewnej kobiecie - Jacks - jej rodzinie, problemach i nie spełnionych marzeniach.
Jacks ma kochającego męża - Pete'a, córkę, syna oraz matkę - Idę, która ogarnięta demencją starczą jest całkowicie zależna od osób trzecich. 
Po śmierci ojca, opieka nad chorą rodzicielką spadła na Jacks. W związku z tym wzięła matkę pod dach swojego skromnego domu, który wcześniej został odpowiednio przystosowany dla niepełnosprawnych.
Nie muszę chyba tłumaczyć z czym wiążę się opieka nad taką osobą. Chora nikogo nie poznaje, nie potrafi samodzielnie jeść, oraz zadbać o higienę osobistą. 
Natłok obowiązków; prowadzenie domu, dopilnowanie spraw nastoletniej córki Marthy i dziewięcioletniego syna, oraz słowo dane ojcu, że zajmie się chorą matką -  sprawia, że Jacks zaczyna coraz częściej myśleć o ucieczce. Nie tak wyobrażała sobie swoje życie.
Kiedyś, jako młoda dziewczyna miała ogromne plany na przyszłość. Chciała zrobić karierę zawodową i wyrwać się z małej miejscowości bez żadnych perspektyw. Marzyła o podróżach i luksusie. Nie sądziła, że przyjdzie jej liczyć każdy grosz, aby dotrwać do końca miesiąca. Miała cudownego chłopaka, w którym była szaleńczo zakochana, i który podsycał w niej wizję świetlanej przyszłości. Obiecał, że razem spełnią swoje marzenia, po czym zniknął, gdy tylko na horyzoncie zaczęły pojawiać się problemy. W tym momencie wszystkie plany prysnęły niczym bańka mydlana.
Po trzydziestu latach, kobieta patrząc na swoje życie często zastanawia się: co by było gdyby.... - gdyby inaczej nim pokierowała; gdyby bardziej skupiała się na spełnianiu  marzeń...dochodzi do wniosku, że utknęła w martwym punkcie i z niczego już nie jest w stanie się cieszyć.


"Najgorsza była świadomość, że nigdy nie osiągnie tego, co kiedyś planowała. Straciła nadzieję, że los chowa dla niej jeszcze coś w zanadrzu. Czuła się uziemiona. Była żoną Pete'a, matką dzieci i opiekunką Idy. To cała treść jej życia. Była jak napisana już do końca książka, a to, co widziała, spoglądając w lustro, nijak miało się do jej młodzieńczych wyobrażeń".

Kobieta swoje niespełnione marzenia i ambicje, podświadomie przelewa na córkę, która - u progu dorosłości - ma przed sobą cudowną przyszłość, a popełnia takie same błędy jak niegdyś ona.
Jacks ze wszystkich sił, próbuje uchronić Marthę przed podjęciem nie właściwych decyzji.
Czy znajdzie sposób? Może uda się jej odmienić też własne życie? Co musi się stać, aby dostrzegła i doceniła to, co ma? Czy stając przed możliwością ucieczki od problemów i spełnienia młodzieńczych marzeń - ulegnie?

Autorka na przykładzie bohaterów uświadamia nam, co tak na prawdę się w życiu liczy.
Lepiej cieszyć się tym co mamy, niż zastanawiać się co by było gdyby... Dobrym tego przykładem i zarazem moją ulubioną postacią, jest tu Martha - córka Jacks, która mimo iż powtarza błędy matki - okazuje się osobą bardziej świadomą życiowych wartości. To, że na drodze do spełnienia marzeń pojawiają się poważne kłopoty, nie oznacza dla niej, że droga ta, staje się zamknięta na zawsze.
Pokazuje, że mimo wszystko jest w stanie zapanować nad swoim życiem i to, jak się ono potoczy zależy tylko i wyłącznie od niej.
Książkę przeczytałam błyskawicznie i z wielką radością. Historia ta, jest bardzo bliska szczególnie kobietom. Autorka pokazuje, z jakimi  problemami często musimy się borykać. W prosty sposób obrazuje, jak wygląda zwykła, szara, ludzka codzienność.
Czytając miałam wrażenie, że weszłam do czyjegoś domu, do czyjegoś życia i z boku przyglądam się zachodzącym zdarzeniom.
Teraz za każdym razem, gdy najdzie mnie chęć na narzekanie lub zastanawianie się, co by było gdyby... - przypomnę sobie tę historię, i wyciągnięty z niej wniosek. 
Książka ta, na długo zostanie w mojej pamięci a już wypatruję kolejnej powieści Amandy Prowse, gdyż autorka znalazła się na liście moich ulubionych.


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.
Książka bierze udział w wyzwaniu czytelniczym "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu" + 2,5 cm



 

15 komentarzy:

  1. Historia zapowiada się dosyć ciekawie. W szczególności zainteresowała mnie postać Marthy. Zapisuję na moją listę "Do przeczytania" ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prawdę watra przeczytania 😊 - polecam.
      Dzięki i pozdrawiam 😉

      Usuń
  2. Zaciekawiłaś mnie stwierdzeniem, że w czasie lektury czułaś się jakbyś weszła do czyjegoś domu lub życia. Brzmi bardzo intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak 😊 dokładnie takie odniosłam wrażenie.
      Bardzo podziałała na mnie ta książka.
      Polecam 😊
      Dzięki i pozdrawiam.

      Usuń
  3. Jestem ciekawa tej książki, mam wrażenie, że i na mnie podziała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że zaskarbi sobie ona sympatię większości kobiet - typowo "babska" 😉
      Dzięki, pozdrawiam 😊

      Usuń
  4. I ja czytałam! Bardzo klimatyczna powieść. Autorka mnie zaskakuje tym, jak przekazuje swoje historie. Raz zabawnie, raz tak, że człowiekowi robi się smutno. Jest jednak godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chcę przeczytać tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio właśnie mówiłam, że mam ochotę na jakąś inną książkę właśnie w takich klimatach. No i znalazłam, dziękuję!

    http://mareandbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale świetna książka! :) Nie zwracałam wcześniej na nią takiej uwagi, a teraz widzę, że może być wspaniała :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją. Widziałam na bookstagramie tę ksiązkę i chyba kiedyś po nią sięgnę, bo ciekawie się zapowiada.

    Pozdrawiam cieplutko ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawa historia, jednak nie wiem czy dobra dla mnie. Nie lubię romansów, chociaż historia Marthy mnie zainteresowała. Bardzo dziękuję za zaobserwowanie bloga.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam! książka jest naprawdę godna uwagi moim zdaniem :) Uwielbiam klimat amandy Prowse.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i bardzo przypała mi do gustu. Daje do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Naczytałam się o niej sporo dobrego, ale na razie mam taką stertę książek "do przeczytania", że nie mam pojęcia kiedy znajdę czas na tą powieść.
    xoxo
    L. (https://slowotok-laury.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie komentarze są dla mnie bardzo ważne i bardzo mnie cieszą - dlatego dziękuję Wam za wszelką aktywność na moim blogu. Zaglądam do każdego, kto zagości u mnie - komentuję i obserwuję te blogi które mnie zainteresują 😉