niedziela, 22 stycznia 2017

"Sezon na cuda" Magdalena Kordel

 Wydawnictwo: Znak
 Liczba stron: 320
 Data wydania: 09.01.2017r. 
Kategoria: Literatura piękna

Magdalena Kordel to pisarka, która pisząc radzi sobie z trudną przeszłością. Zawładnęła sercami polskich czytelników. Debiutowała książką "48 tygodni".
"Sezon na cuda" jest kontynuacją powieści "Uroczysko", a obecnie prowadzone są prace nad kolejną częścią z cyklu: "Malownicze".
Przyznam, że "Uroczyska" nie czytałam, ale "Sezon na cuda" napisany jest tak, że w żadnym wypadku nie przeszkadza to w pełnym obiorze powieści.


Malownicze to nie wielka miejscowość w Sudetach. Miejsce, gdzie każdy o każdym wie prawie wszystko. To właśnie tam, otworzyła swój pensjonat Majka. Kobieta po przejściach, mama nastoletniej Marysi i polonistka w miejscowej szkole.
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Miasteczko przykryła już solidna warstwa śniegu. 
Pensjonat nie cieszy się ostatnio zbyt dużym oblężeniem, co nie pokoi Majkę. Sytuacji nie ułatwia też zbuntowana córka i dyrektorka szkoły, która tylko patrzy jak by tu wsadzić przysłowiową "szpilę" swojej polonistce.
Na szczęście otoczona grupką oddanych przyjaciół Majka, nie poddaje się tak łatwo. 
Za sprawą  pani Leontyny - starszej osoby prowadzącej nie wielki sklep w miasteczku, postanawia zorganizować w swoim pensjonacie Wigilię dla wszystkich samotnych osób z okolicy. 
W przewadze są to ludzie starsi, więc nie jest to łatwe zadanie. Zanim dojdzie do Wigilijnej kolacji, muszą pokonać wiele przeciwności losu.
Majka jest kobietą bardzo uczuciową i empatyczną, nie potrafiącą przejść obojętnie obok ludzkiego nie szczęścia. Dlatego mimo własnych problemów finansowych postanawia pomóc pewnej bezdomnej kobiecie z dwójką dzieci, i zatrudnia ją, jednocześnie oferując dach nad głową. Czy ta decyzja okaże się słuszna? Czy kolacja wigilijna dojdzie do skutku? I jakie wielkie zmiany ze sobą przyniesie?
Z odpowiedzią na te i inne pytania, autorka czeka do samego końca.  

Powieść ciepła, typowa na czas przedświątecznych przygotowań. Zdarzeniom nie brakowało humoru a zwroty akcji napawały coraz większą ciekawością. 
Historia osadzona w magicznym klimacie, doskonale potrafiła oderwać od - mniej magicznej - rzeczywistości :)






Książka bierze udział w wyzwaniu czytelniczym "Przeczytam tyle ile mam wzrostu" + 1,63 cm

       

4 komentarze:

  1. Czytałam pierwszą część i byłam nią zachwycona. Czas na "Sezon na cuda". Mam nadzieję, że uda mi się ją niedługo kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej polecam 😊 Szkoda tylko, że okres przedświąteczny mamy już za sobą, bo wpasowałaby się w klimat idealnie 😉 Pozdrawiam

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jeżeli gustuje Pani w lekkich powieściach z happy endem, to napewno się spodoba 😉 Pozdrawiam.

      Usuń

Wszystkie komentarze są dla mnie bardzo ważne i bardzo mnie cieszą - dlatego dziękuję Wam za wszelką aktywność na moim blogu. Zaglądam do każdego, kto zagości u mnie - komentuję i obserwuję te blogi które mnie zainteresują 😉