wtorek, 28 marca 2017

"Moja siostra...czy ja?" Ann Morgan

Wydawnictwo: Amber;
Liczba stron: 384;
Data wydania: 02.02.2017r.


Ann Morgan jest redaktorką, pisarką i blogerką. Prowadzi blog o książkach " A year of reading the world". Przeczytać świat w 365 dni. Takie zadanie postawiła sobie autorka, i sprostała. Przeczytała książki z każdego kraju w ciągu roku. Było to 196 publikacji, które zostały oczywiście przetłumaczone na angielski. Średnie tempo czytania jednej książki wynosiło 1,87 dnia. O tym pisuje na swoim blogu. Trzeba przyznać, że ciekawy pomysł i nie lada wyzwanie.

Do książki "Moja siostra...czy ja?" zabierałam się trzy razy. Zaczynałam ją czytać i odkładałam, gdyż pojawiały się inne powieści, które nie mogły czekać. Ale w końcu udało mi się do niej przysiąść i przeczytałam ją z wielką przyjemnością. Był to zdecydowanie jeden z lepszych thrillerów jakie miałam okazję poznać.
Akcja toczy się dwutorowo. W teraźniejszości i w przeszłości - co na początku trochę mnie gubiło, bo nie jestem fanem prowadzenia tego typu narracji, ale w zderzeniu z porywającą fabułą, przestało mieć znaczenie.

Dwie bliźniaczki. Jednojajowe. Identyczne. Nawet matka ma problem z rozróżnieniem ich. 
Ellie - postrzegana jako lekko wycofana, trochę fajtłapowata, żyjąca w cieniu swojej przebojowej siostry.
Helen - odważna, zdolna, bystra, otaczająca się wianuszkiem koleżanek i kolegów. Nigdy nie staje w obronie siostry, wręcz przeciwnie - w zabawach z rówieśnikami próbuje pokazać swoją wyższość nad bliźniaczką.
Zaczyna się od niewinnej zabawy dziewięciolatek.
Dziewczynki postanawiają pozamieniać się na ubrania i rzeczy osobiste oraz poudawać siebie nawzajem. Na początku jest śmiesznie. Jednak z czasem Helen zauważa, że jej siostra za bardzo wczuwa się w zabawę. Wręcz odbiera jej tożsamość i całkiem dobrze czuje się w skórze "tej lepszej". Zaaferowana nowym partnerem matka, nawet nie zauważa, że coś jest nie tak. A na sugestie Helen, że dziewczynki tylko chciały się zabawić oraz, że to ona jest jej super córką - reaguje złością, że "Ellie" jak zwykle kłamie.

"Powstaje nowy plan: postanawiam robić wszystko, co mogę, żeby być najlepszą z moich Helen i prawdziwa helenowatość zalśni nawet przez śmieciowe ciuchy i uczesanie Ellie, a matka nie będzie miała wyboru i mnie rozpozna...
...Poza tym Ellie  jest za głupia, żeby dalej prowadzić tę grę. Wkrótce zacznie powłóczyć nogami i jęczeć, jak to jest w jej zwyczaju i wtedy wszystko się odwróci i będzie tak, jak było...
...Jestem mądrzejsza i każdy tak powie. Muszę po prostu poczekać."

Czas ucieka. Lecą lata. Nic się nie zmienia. Jest tylko gorzej. Zepchnięta na margines społeczny Helen stacza się coraz bardziej. Matka nie chce jej znać. Nie wierzy nawet, gdy dziewczyna wyznaje, że została zgwałcona. Siostra śmieje się jej w twarz. A ona coraz bardziej ucieka w narkotyki i seks.
Po nie szczęśliwym wypadku, którego sprawcą zostaje, trafia na oddział zamknięty, gdzie przebywa do ukończenia osiemnastego roku życia. Tam wychowawcy odkrywają jej talent do rysowania. Jednak z tak pokiereszowaną psychiką i z trudną przeszłością, to nie wystarcza by dać sobie radę w społeczeństwie, po opuszczeniu ośrodka. 

"Kiedy potrzebujesz pieniędzy, wkładasz sukienkę i włóczysz się po okolicach barów hotelowych. Zapominasz mężczyzn, ledwie drzwi się za tobą zamkną. Łączą się w jedną postać bez twarzy - wymienialną, nijaką, obojętną. Uczysz się, że nikt nie jest kimś specjalnym. Kiedy rozbierze się rzeczywistość do bokserek, ludzie stają się nudni i przewidywalni." 

Ellie natomiast wiedzie przykładne życie. Pracuje w tv, ma męża i córeczkę. Pewnego dnia jednak ulega poważnemu wypadkowi samochodowemu i zapada w śpiączkę. Rokowania nie są dobre. Mąż Ellie - Nick,  wbrew ich matce postanawia odszukać Helen. Wkrótce dochodzi do spotkania a po pewnym czasie nawiązują się między nimi głębsze relacje.

"Drań bez serca - powtórzył. - Prawdę mówiąc, jedyną osobą, o której wiem, że mi pod tym względem dorówna, jest moja "kochana" żona Helen, największy oszust ze wszystkich...
...Nigdy nie była prawdziwa. Nawet w naszych najlepszych chwilach miałem wrażenie, że gramy i wreszcie , z drugiej strony pokoju, ktoś krzyknie, "cięcie"..."

Jak potoczą się losy sióstr? Jakie jeszcze tajemnice ujrzą światło dzienne? Czy Helen odzyska swoją tożsamość a Ellie wybudzi się ze śpiączki?
Losy bliźniaczek są bardzo mroczne - jak na thriller przystało - dodatkowo owiane tajemnicą, która wyjawiona na końcu powoduje nie małe zaskoczenie.
Powieść jest nie zwykła, fascynująca. Autorka potrafi czytelnika zarówno wzruszyć, jak i zszokować. Sprawia, że nie można się od książki oderwać. Jak w niektórych publikacjach zauważałam rozdziały "o niczym", lub przeciągające się w nieskończoność wątki - tak w tej, każdy nowy akapit wnosi coś znaczącego dla ogółu, coś nowego, ciekawego. 
Tak jak wspomniałam - dla mnie jedynym minusem jest ta dwutorowość narracji - ale niknie on wśród tylu plusów.Nie będę się rozpisywać. Po prostu polecam wszystkim tym, którzy lubią książki z "pazurem", konkretne i bez przeciągniętych na siłę akcji.



 
 



 

piątek, 24 marca 2017

"Cykl" Monika Jagodzińska

Wydawnictwo: Psychoskok;
Liczba stron: 101;
Data wydania: 17.03.2016r.




Monika Jagodzińska to młodziutka pisarka, debiutująca na polskim rynku wydawniczym zbiorem opowiadań pt. "Cykl".
Jest to dwanaście różnych historii, które łączy jeden wspólny wątek. 
Zwykle nie czytuję opowiadań - tym bardziej z gatunku fantasy - ale coś mi podpowiadało, że ta książka będzie inna. I nie myliłam się. 

"Przybyłem na Ziemię z misją. Przybyłem, by pomagać. By wspierać. By ułatwiać i tak ciężkie już życie. Widziałem wielu ludzi. Spotkałem się z wieloma sytuacjami. Dużo czułem. Dużo doświadczałem."

wtorek, 21 marca 2017

"Już nie uciekam" Anna Sakowicz

Wydawnictwo: Szara Godzina,
Liczba stron: 304,
Data wydania: 15.03.17r


Jest! Trzecia część trylogii kociewskiej. Czekałam na nią z niecierpliwością.Trafiła do mnie świeżutka, pachnąca farbą drukarską, jeszcze ciepła. Czytam przeważnie ebooki, i dawno nie miałam w ręku tradycyjnej, papierowej książki, więc tym większe były moje doznania.
Poprzednie dwie były fenomenalne i rozbudziły we mnie apetyt na dalsze poznawanie losów Joanny - głównej bohaterki.
Autorka wykreowała tak realistyczną postać, że już w pierwszej części pt."Złodziejka marzeń" zaprzyjaźniłam się z nią i z chęcią towarzyszyłam w przeróżnych sytuacjach, jakie napotykała na swojej drodze.
Trzecia część została napisana w taki sposób, że nie trudno jest czytelnikowi zrozumieć fabułę, nawet jeśli nie czytał poprzednich tomów. Jednak aby w pełni poznać - niesamowicie ciekawą historię - warto zapoznać się z całą trylogią.

środa, 15 marca 2017

Konkurs dla ebookowiczów!!!

Narażę się pewnie wszystkim tym, którzy czytają książki tylko w wersji papierowej - ale spokojnie - będą też konkursy ze "zwykłymi" książkami.
Tymczasem ze względu na to, że czytam ebooki jest mi po prostu łatwiej i wygodniej zdobyć takiego fanta na nagrodę.

Zabawa jest banalna.
Należy:
- polubić stronę "Książki i Kawa" na facebooku,
- w komentarzu  wyrazić chęć udziału w zabawie,
- można też konkurs udostępnić i zaprosić znajomych, jeśli mamy takich, którzy czytają ebooki.

Zabawa potrwa do piątku (17.03.17) do godz. 13.00
Nagrodą będzie ebook "Za zamkniętymi drzwiami" B.A. Paris. Moją recenzję tej książki znajdziecie TUTAJ 


Zaznaczam, że nie kopiuję i nie udostępniam swoich ebooków! Nagrodę funduję dzięki opcji "Kup na prezent" w księgarni internetowej Virtualo , dlatego zwycięzca aby odebrać nagrodę będzie musiał założyć tam konto.
Na maila prześlę kartę podarunkową z kodem do pobrania pliku. 
 
                                 Zapraszam!!!

Organizatorem i fundatorem jestem ja. Dlatego wszelkie zażalenia i wątpliwości należy kierować do mnie na adres email: mika220@poczta.onet.pl



sobota, 11 marca 2017

"Dziewczyna z daleka" Magdalena Knedler

Wydawnictwo: Novae Res,
Liczba stron: 380,
Data wydania: 15.02.2017r.  

 


Magdalena Knedler z zawodu jest logopedą medialnym i nauczycielem wymowy scenicznej.
To autorka książki "Pan Darcy nie  żyje", która została nominowana do nagrody Emocje 2006r. w kategorii "debiut", przyznawanej przez Radio Wrocław. Jej inne powieści to "Winda" oraz "Nic oprócz strachu."

"Dziewczyna z daleka" jest najnowszą książką Magdaleny Knedler. 
Szczerze przyznam, że mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej historii - tak, "historii" to dobre słowo, gdyż autorka często przenosi nas w okres II wojny światowej. Już na samym początku pojawia się dużo znaków zapytania. Czytając czułam się trochę jak dziecko we mgle. Długo nie mogłam się odnaleźć. Dopiero po przeczytaniu 3/4 powieści - powoli zaczęła mnie wciągać.


Książka opowiada o pewnej ponad dziewięćdziesięcioletniej kobiecie - Nataszy Silsterwitz. Mieszka u podnóża Ślęży, na pustkowiu i spokojnie czeka na śmierć. Towarzyszy jej reputacja wrednej, złośliwej "starej Niemry". Ludzie wiedzą o niej tylko tyle, że za młodu była skromną sprzątaczką, a za okupacji została wywieziona do Niemiec, i tam już została. Dopiero na stare lata, postanowiła wrócić do Polski.
Od czasu do czasu odwiedza ją wnuczka. Milena Rajska - reportażystka podróżująca po świecie, która pisze o przestrzeniach wojny.

środa, 8 marca 2017

( Nie ) oceniaj książki po okładce


Nie oceniaj książki po okładce - przysłowie stare jak świat. Jednak jeśli sprawdza się ono w znaczeniu metaforycznym np. w odniesieniu do osób - to czy można je też traktować dosłownie?
Wiadomo, że bywa różnie. Czasem w ładnie wydanej książce kryje się nieciekawa treść i odwrotnie (z tym spotykam się częściej), w nudnej na pozór, niczego nie zapowiadającej okładce znajdujemy literacką perełkę.
Jednak ludzie w większości są wzrokowcami. Chłoniemy jak gąbka wszystkie kolorowe czy świecące obrazy i przeważnie kupujemy wzrokiem.

sobota, 4 marca 2017

Marcowe nowości wydawnicze



Kolejny miesiąc niesie ze sobą nowe pozycje na rynku wydawniczym. Wybór jest ogromny. Wchodzi masa ciekawych powieści - jeszcze żeby do każdej w pakiecie dołączony był czas - byłoby idealnie. Niestety tego drugiego ciągle brak...
Dlatego przeglądając nowości na stronie Data premiery , wybrałam 10 pozycji, które najbardziej zwróciły moją uwagę. Mam nadzieję, że chociaż część z nich dam radę przeczytać, zanim zostaną wypchnięte przez młodsze koleżanki.